Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Krytycznie o Równaniu Drake’a oraz inna metoda

Wielkość Wszechświata oraz przypuszczalna liczba planet zdatnych do zainicjowania życia skłaniają nas do przekonania, że w kosmosie musi istnieć ogromna ilość cywilizacji innych niż ziemska. Z pozoru sytuacja wygląda tak, że ile byśmy nie wskazywali problemów, jakie musi przejść ewolucja od zera do stworzenia wysokiej inteligencji i cywilizacji, ile byśmy nie zawężali szacunkowych ilości planet zdatnych do takiej ewolucji, to i tak na końcu pozostaną astronomiczne liczby prawdopodobnych globów z zainicjowanymi cywilizacjami. Znamy pobieżne szacunki, jakich dokonują naukowcy w związku z Równaniem Drake’a, które zazwyczaj pokazują pokaźne liczby wynikające z tego równania. Rachunek prawdopodobieństwa oraz Zasada Kopernikańska zmuszają nas do uznania, że skoro wydarzył się taki rezultat na Ziemi, to w niewyobrażalnie wielkim Wszechświecie także musi zaistnieć podobny wynik. Stąd nieraz wszelkie choćby próby wskazywania, że możemy być zupełnie sami w kosmosie, są automatycznie zbywane na zasadzie: „Musisz nie rozumieć, jak Wszechświat jest wielki”.

Pozornie rzecz wydaje się „rozwiązana” rachunkiem prawdopodobieństwa za sprawą liczb świadczących o ilości planet typu ziemskiego w kosmosie. Problem jednak polega na tym, że w rzeczywistości te ogromne liczby wcale nie redukują skali kłopotów ewolucyjnych do takiej nieistotności, jak się z pozoru wydaje. Wręcz przeciwnie. Wbrew naszej intuicji, przy innej metodzie analizy na drugiej szali liczby są równie wysokie. A choć jest to zaskakujące, w zależności od dokonanych założeń nieraz nawet o całe rzędy wielkości wyższe od szacunkowych ilości planet zdolnych podtrzymać złożone życie. I tę właśnie kwestię przedstawię w niniejszym artykule. W tym ostatnim przypadku oznaczałoby to, że w całym Wszechświecie najprawdopodobniej nie powstała ani nigdy nie powstanie ani jedna cywilizacja prócz ziemskiej. Jeśli wydaje się to wam mało wiarygodne, zapraszam do zapoznania się z prostą metodą to wykazującą.

Czytaj dalej „Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Krytycznie o Równaniu Drake’a oraz inna metoda”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część V)

Refleksje końcowe

O tym, że droga, jaką obrała cywilizacja na Ziemi, jest czymś nietypowym dla Homo sapiens, świadczy odmienność ogółu ludzkich kultur od świata zachodniego, odrzucenie przez większość z nich wartości rozwoju dla niego samego i nieprzyjęcie zachodniego modelu życia i świata technologicznego, lecz jedynie przetworzenie ich na swoje „skromne” potrzeby. Ale świadczy o tym także odmienność od Zachodu również tych kultur, które wytworzyły rozbudowane systemy filozoficzne i koncepcje naukowe, osiągnięte niezależnie od wpływu Zachodu, co do których można by sądzić, że były na drodze do stworzenia cywilizacji technologicznej. W kulturach tych jednak co prawda istniała stymulacja pewnego rozwoju naukowego oraz filozoficznego, ale innego niż typ, który doprowadził Zachód do tego, czym stała się ludzkość w XX wieku.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część V)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część IV)

Setki sposobów zaspokajania ciekawości, lecz tylko jeden sposób badania naukowego

Przyjrzyjmy się przykładom, w jaki sposób filozofia raczej zapobiega wynalezieniu metodologii naukowej, niż do niej prowadzi.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część IV)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część III)

Czasem przegrywają ścisłowcy

Na wstępie do artykułu podałem informację, że analiza ilości potencjalnych cywilizacji technologicznych w kosmosie wymaga kompetencji szerszych niż te, którymi dysponują astrobiologowie, a stąd szacunki te zawyżają uzyskiwane wartości. Podam teraz przykład, który unaoczni problem, o który mi chodzi.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część III)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część II)

Więc jaki jest Homo sapiens?

Europocentryzm znacząco wpłynął także na błędy niektórych dziedzin nauki. Najbardziej widoczne było to w psychologii, bowiem praca badawcza w tej dziedzinie oparta była na założeniu, że normą psychologiczną jest to, jak funkcjonują ludzie w kulturze zachodnioeuropejskiej. Bardzo wiele zatem rzeczy, które były uwarunkowane kulturowo, postrzegaliśmy jako wykładnię biologiczną naszego gatunku. Wszelkie opracowania teorii osobowości, zaburzeń osobowości, chorób psychicznych, psychologii rozwoju, psychologii emocji, psychologii umysłu, jak i wiele innych pod-dziedzin tej dyscypliny okazały się jednak mieć sens tylko w zastosowaniu do naszej własnej kultury lub kultur do nas podobnych, a nie do człowieka w ogólności. W ten sposób np. okazywało się, że ogół przedstawicieli pewnej kultury Indian… ma schizofrenię. Nie mówiąc już o takich wynalazkach jak testy inteligencji, czy wciąż niezrozumiały dla wielu ludzi gender (sposób, w jaki dana kultura organizuje kwestie społeczne związane z płcią). Również neuropsychologia różni się w wielu aspektach dla przedstawicieli różnych kultur.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część II)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część I)

Wprowadzenie

Tekst ten jest trzecim, końcowym esejem cyklu dotyczącego problemów ewolucji życia ku powstaniu cywilizacji technologicznej. Jest to również drugi z tekstów, który podejmuje problematykę niewystarczalności powstania na planecie wyższej inteligencji, aby narodziła się na niej cywilizacja.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część I)”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść (Część III)

…ale nie mam rąk

W tej części zajmę się problemami gatunkowymi, jakie stoją na przeszkodzie do przejścia z inteligencji na poziomie ludzkim do stworzenia technologicznej cywilizacji.

W którymś z odcinków serialu „Włatcy móch” widziałem scenę, w której jeden z bohaterów siedział związany i nie mógł się uwolnić. Nad nim wisiał Bóg symbolicznie przedstawiony jako oko opatrzności, czyli oko wpisane w trójkąt. Bohater poprosił Boga, aby ten go uwolnił, Bóg jednak odpowiedział: „Nie mogę, nie mam rąk”. Tamten stwierdził: „Przecież jesteś wszechmocny”. Bóg na to: „Tak… ale nie mam rąk”.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść (Część III)”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść (Część II)

Zasoby planety i ich wykorzystanie

Inteligencja, która pokona dotychczas przedstawione problemy, stoi przed innymi czynnikami środowiskowymi, które będą filtrowały prawdopodobieństwo powstania cywilizacji. Są to zasoby naturalne planety oraz możliwość i umiejętność ich wydobycia oraz wykorzystania.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść (Część II)”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść (Część I)

Zastanawiając się nad zagadnieniem cywilizacji z perspektywy astrobiologii, czyli jako zjawiska rodzącego się z pierwotnie nieożywionej planety i przechodzącej całą drogę ewolucji aż po wysoką inteligencję, rozważamy nie tylko kwestię obcych cywilizacji i nawiązania z nimi kontaktu, ale przede wszystkim kontemplujemy nasz własny fenomen rozwojowy. Właśnie dlatego tak ciekawa jest astrobiologia, ponieważ uczy nas ona o nas samych czegoś, czego nie powie nam żadna inna nauka. Pozwala zrozumieć nasz fenomen w skali wszystkiego, co istnieje.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść (Część I)”

Ewolucja inteligencji. Czy rozwój inteligencji na planecie jest Wielkim Filtrem? (Część V)

Podsumowanie

Pytanie o to, jakie jest prawdopodobieństwo rozwinięcia wysokiej inteligencji na innej niż Ziemia planecie nie tworzy problemu o dwóch wartościach: albo inteligencji nie ma, albo ona jest. Inteligencje są różnego poziomu i dla każdego z nich do rozpatrzenia pojawiają się odrębne problemy. Każdy kolejny jest też znacząco mniej prawdopodobny z coraz to różniejszych powodów, bo wymaga istnienia organizmów, które być może muszą przejść wiele filtrów, aby znaleźć się na danym etapie fizycznego rozwoju. Dlatego tak naprawdę pytanie o wysoką inteligencję to bardzo wiele pytań o różne inteligencje odmiennego stopnia.

Czytaj dalej „Ewolucja inteligencji. Czy rozwój inteligencji na planecie jest Wielkim Filtrem? (Część V)”