Sygnał „Wow!”, czyli nie takie „wow”

O „Sygnale Wow!” słyszało wielu fanów astronomii, zwłaszcza pasjonujących się kwestią występowania w kosmosie obcych cywilizacji. Sygnał ten został zarejestrowany w 1977 i miał charakterystykę, która sugerowała sztuczne pochodzenie, nie znano też żadnego naturalnego źródła, z którego mógłby on pochodzić. Jerry Erman, który był w pracy podczas przeglądu danych z Big Ear Radio Telescope, w ekscytacji na wydruku napisał słowo „Wow!”. Nieświadomie nadał w ten sposób sygnałowi nazwę, która przeszła do historii.

Dodajmy, że działo się to w czasach, gdy rejestrowanie sygnałów radiowych z kosmosu było jedyną dostępną metodą odkrycia obcej cywilizacji, a w dobie rozkwitu projektu SETI panował pod tym względem optymizm znacznie większy od dzisiejszego. Zarejestrowanie takiego sygnału budziło zatem szczególne zainteresowanie, również opinii publicznej. Przez kolejne 40 lat sygnał był także ulubieńcem programów popularnonaukowych.

Nie każdy jednak wie, że zagadka „Sygnału Wow!” została rozwiązana.

Czytaj dalej „Sygnał „Wow!”, czyli nie takie „wow””

Dokąd dotarły sygnały radiowe z Ziemi?

Jakiś czas temu natrafiłem na taki obrazek ilustrujący maksymalny obszar naszej galaktyki, jaki przemierzyły fale radiowe emitowane przez naszą cywilizację.
https://kwejk.pl/obrazek/3586899/kosmos.html?fbclid=IwAR1YoHbjuvLHp9EdT1eNu0kI2vAf_ADjETVymht8xlscvzo7b5QkiZbic3U
Mała kropeczka pośród ogółu galaktyki, 200 lat świetlnych w stosunku do ok. 100 000 lat św. W rzeczywistości obszar ten jest o rząd wielkości mniejszy, ale o tym za chwilę.

Czytaj dalej „Dokąd dotarły sygnały radiowe z Ziemi?”

Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)

Paradoks Fermiego to koncepcja prezentująca możliwe wyjaśnienia faktu, że mimo usilnych poszukiwań nie rejestrujemy w kosmosie żadnych śladów istnienia obcych cywilizacji, podczas gdy wyliczenia Równania Drake’a pokazują, że najpewniej powinno ich być bardzo wiele. Wydaje się też po prostu dziwnym fakt, że mielibyśmy być samotni we Wszechświecie, skoro sami jesteśmy z niego zrodzeni na bazie zwyczajnych praw fizyki i chemii, a globów podobnie jak nasz nadających się do zainicjowania życia muszą być we Wszechświecie najpewniej miliardy miliardów. Trzeba się długo zastanowić aby zrozumieć, co oznaczają wielkości prezentowane przez te kompletnie już dla nas abstrakcyjne liczby. Taki gigantyzm musi do czegoś prowadzić, skoro w naszym kosmicznym zaścianku udało mu się stworzyć człowieka.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)”

Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część III

Więc jak z tym rachunkiem?

Skłonność do nieprzyjmowania możliwości nieistnienia obcych cywilizacji w rozważaniach o Paradoksie Fermiego wynika nie tylko z optymizmu jako takiego, a przez to wybiórczego spojrzenia na dane, jakimi dysponujemy, ale też z Zasady Kopernikańskiej. Wiemy dzisiaj, że nie jesteśmy żadnym wyróżnionym punktem we Wszechświecie. Nic prócz Księżyca wokół nas nie krąży, za to my krążymy na bardzo różne sposoby wokół różnych rzeczy w naszym kosmicznym zaścianku. Odkryliśmy, że wszędzie gdzie indziej jest to samo. Są planety, są pyły proto-planetarne, są cząsteczki organiczne… Nic nie wyróżnia naszej gwiazdy, (najpewniej też) planety, galaktyki, ani nie mamy specjalnych ziemskich praw fizyki ani chemii.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część III”

Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część II

Czym jest Wielki Filtr?

Na drodze ewolucyjnej planety powstaje wiele trudności, zanim wykształci ona cywilizację, nawet jeśli czysto teoretycznie dużo planet ma taką fizyczno-chemiczną możliwość. Planeta podlega naturalnym katastrofom, które mogą ją sterylizować albo uniemożliwić prostemu życiu przejście do form wysoko rozwiniętych. Jest możliwe, że już pierwszy krok – same narodziny życia ze złożonych abiotycznych cząsteczek – jest takim filtrem. Wielki Filtr oznacza więc próg, który jest tak trudny do pokonania, że dokonują go tylko nieliczne światy, dajmy na to 1 na 10 000.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część II”

Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część I.

Prawdopodobnie każdy, kto interesuje się zagadnieniem życia pozaziemskiego oraz możliwością występowania we Wszechświecie obcych cywilizacji, zna Paradoks Fermiego. Przedstawia on bowiem możliwe odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie rejestrujemy w kosmosie żadnych śladów istnienia innych cywilizacji, skoro wyliczenia (znane jako Równanie Drake’a, na które Paradoks ten jest odpowiedzią) zdają się wskazywać, że raczej powinno być ich bardzo dużo. Wydaje się również zdroworozsądkowym założenie, że skoro my sami jesteśmy zrodzeni w kosmosie przez fizykę i chemię, na bazie której ten wszechświat funkcjonuje, to powinny istnieć analogiczne jak my rezultaty w innych miejscach niż tylko planeta Ziemia. Zwłaszcza zważywszy na zakres możliwości, jakie niesie niewyobrażalna wielkość Wszechświata.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część I.”