Poszukiwanie techno-sygnatur na egzoplanetach

Rozpoczną się pierwsze SENSOWNE metody poszukiwania cywilizacji na obcych globach. Dlaczego podkreślam „sensowne”? Jest to bowiem metoda zupełnie inna, niż poszukiwanie celowo wysyłanych w naszym kierunku sygnałów, na znalezienie których można powiedzieć że nie istnieją właściwie żadne szanse. O niektórych powodach dlaczego tak jest pisałem tutaj:
https://astrohomines.wordpress.com/2020/04/24/paradoks-fermiego-jesli-obcy-istnieja-a-ich-nie-widzimy-tragedia-lokalnosci-czesc-i/
O innych będę jeszcze pisał. Do tego warto podkreślić że najpewniej żadni obcy takich sygnałów po prostu nie wysyłają, co też poruszę przy innej okazji.

Czytaj dalej „Poszukiwanie techno-sygnatur na egzoplanetach”

Dokąd dotarły sygnały radiowe z Ziemi?

Jakiś czas temu natrafiłem na taki obrazek ilustrujący maksymalny obszar naszej galaktyki, jaki przemierzyły fale radiowe emitowane przez naszą cywilizację.
https://kwejk.pl/obrazek/3586899/kosmos.html?fbclid=IwAR1YoHbjuvLHp9EdT1eNu0kI2vAf_ADjETVymht8xlscvzo7b5QkiZbic3U
Mała kropeczka pośród ogółu galaktyki, 200 lat świetlnych w stosunku do ok. 100 000 lat św. W rzeczywistości obszar ten jest o rząd wielkości mniejszy, ale o tym za chwilę.

Czytaj dalej „Dokąd dotarły sygnały radiowe z Ziemi?”

Liczba planet podobnych do Ziemi w naszej galaktyce

Tym razem oszacowano ilość planet podobnych do Ziemi w naszej galaktyce. W przeciwieństwie do szacowania występowania obcej inteligencji, przy analizach tego typu mamy do czynienia z mniejszą liczbą założeń, co czyni wyniki bardziej wiarygodnymi. Oczywiście planet takich może być o wiele mniej, jednak w wyliczeniach przedstawionych przez Michelle Kunimoto i Jaymie M. Matthews znajdujemy gruntowniejsze uzasadnienie obranej metody, niż w przypadku pozostawiających wiele do życzenia szacunków astrobiologów dotyczących występowania obcych cywilizacji (o tym, dlaczego pozostawiających wiele do życzenia, wspomniałem tutaj). Według oszacowań naukowców, planet takich w naszej galaktyce może być nawet 6 mld.

Czytaj dalej „Liczba planet podobnych do Ziemi w naszej galaktyce”

Gdyby stworzyć Ziemię jeszcze raz, to czy powstałaby na niej cywilizacja?

Pojawił się kolejny artykuł szacujący prawdopodobieństwo pojawienia się życia oraz inteligencji we Wszechświecie.

Badanie tak naprawdę niewiele nam mówi o tym, co dzieje się w kosmosie w przypadku obcego życia, jest bowiem całkowicie oparte na pewnych aspektach ziemskiej ewolucji, jest jednak interesujące ze względu na jego metodę.

Czytaj dalej „Gdyby stworzyć Ziemię jeszcze raz, to czy powstałaby na niej cywilizacja?”

Czy w naszej galaktyce istnieje 36 cywilizacji? Czyli takie sobie wyliczenie z takim sobie wynikiem

Opublikowano kolejne badanie szacujące ilość aktywnych komunikacyjnie cywilizacji w naszej galaktyce. Wyliczono, że przy uśrednieniu wyników może ich być 36. Rachunek ten oparto na założeniu, że inteligentne formy życia na innych planetach są podobne do nas. Cóż. Zbiegiem okoliczności jestem właśnie w trakcie pisania dwóch kolejnych prac (będących kontynuacją zamieszczonej tu niedawno „Ewolucji inteligencji”), które dokładniej omówią, dlaczego są to kolejne liczby będące mrzonką (Tutaj: „Od inteligencji do cywilizacji”).

Czytaj dalej „Czy w naszej galaktyce istnieje 36 cywilizacji? Czyli takie sobie wyliczenie z takim sobie wynikiem”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część III)

…ale nie mam rąk.

W tej części zajmę się problemami gatunkowymi, jakie stoją na przeszkodzie do przejścia z inteligencji na poziomie ludzkim do stworzenia technologicznej cywilizacji.

W którymś z odcinków serialu „Włatcy móch” widziałem scenę, w której jeden z bohaterów siedział związany i nie mógł się uwolnić. Nad nim wisiał Bóg symbolicznie przedstawiony jako oko opatrzności, czyli oko wpisane w trójkąt. Bohater poprosił Boga, aby ten go uwolnił, Bóg jednak odpowiedział: „Nie mogę, nie mam rąk”. Tamten stwierdził: „Przecież jesteś wszechmocny”. Bóg na to: „Tak… ale nie mam rąk”.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część III)”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część II)

Zasoby planety i ich wykorzystanie.

Inteligencja, która pokona dotychczas przedstawione problemy, stoi przed innymi czynnikami środowiskowymi, które będą filtrowały prawdopodobieństwo powstania cywilizacji. Są to zasoby naturalne planety oraz możliwość i umiejętność ich wydobycia oraz wykorzystania.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część II)”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część I)

Zastanawiając się nad zagadnieniem cywilizacji z perspektywy astrobiologii, czyli jako zjawiska rodzącego się z pierwotnie nieożywionej planety i przechodzącej całą drogę ewolucji aż po wysoką inteligencję, rozważamy nie tylko kwestię obcych cywilizacji i nawiązania z nimi kontaktu, ale przede wszystkim kontemplujemy nasz własny fenomen rozwojowy. Właśnie dlatego tak ciekawa jest astrobiologia, ponieważ uczy nas ona o nas samych czegoś, czego nie powie nam żadna inna nauka. Pozwala zrozumieć nasz fenomen w skali wszystkiego, co istnieje.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część I)”

Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część II)

Pytamy więc kosmos, czy gdzieś indziej istnieje inteligentna cywilizacja, a galaktyka GN-z11 informuje nas, jak wyglądała 13,4 miliardów lat temu i że żadnego życia tam nie ma. A jak wygląda ona dzisiaj? Na pewno połączyła się z wieloma innymi pobliskimi jej galaktykami i stała się o wiele większa. Może w międzyczasie stworzyła ciekawe planety, a na jednej z nich narodziło się życie, które wyewoluowało do wyższych form. Pojawiła się więc cała historia ewolucyjna, ogromny wysyp gatunków życia i wreszcie zjawia się cywilizacja. Opanowują oni lokalny kosmos, istnieją o wiele dłużej niż my do tej pory, więc dotarli nawet do niektórych pobliskich im gwiazd i rozwinęli znacznie bardziej zaawansowaną niż my technologię, wiedzę i politykę. Wszechświat jednak trwa długo, a choć zdołali przetrwać całą resztę historii swojego układu gwiezdnego, opuszczenie go na stałe i przeniesienie całego gatunku wraz z jego habitem do innego systemu gwiezdnego przekracza ich możliwości. Ich gwiazda zamienia się w czerwonego olbrzyma, wysusza i sterylizuje planetę, której kiedyś tworzyła warunki do życia. W końcowym etapie całkowicie ją pochłania, a sama wreszcie wybucha jako supernowa, nie zostawiając nic na drodze swej potężnej eksplozji.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część II)”

Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)

Paradoks Fermiego to koncepcja prezentująca możliwe wyjaśnienia faktu, że mimo usilnych poszukiwań nie rejestrujemy w kosmosie żadnych śladów istnienia obcych cywilizacji, podczas gdy wyliczenia Równania Drake’a pokazują, że najpewniej powinno ich być bardzo wiele. Wydaje się też po prostu dziwnym fakt, że mielibyśmy być samotni we Wszechświecie, skoro sami jesteśmy z niego zrodzeni na bazie zwyczajnych praw fizyki i chemii, a globów podobnie jak nasz nadających się do zainicjowania życia muszą być we Wszechświecie najpewniej miliardy miliardów. Trzeba się długo zastanowić aby zrozumieć, co oznaczają wielkości prezentowane przez te kompletnie już dla nas abstrakcyjne liczby. Taki gigantyzm musi do czegoś prowadzić, skoro w naszym kosmicznym zaścianku udało mu się stworzyć człowieka.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)”