Czy w naszej galaktyce istnieje 36 cywilizacji? Czyli takie sobie wyliczenie z takim sobie wynikiem

Opublikowano kolejne badanie szacujące ilość aktywnych komunikacyjnie cywilizacji w naszej galaktyce. Wyliczono, że przy uśrednieniu wyników może ich być 36. Rachunek ten oparto na założeniu, że inteligentne formy życia na innych planetach są podobne do nas. Cóż. Zbiegiem okoliczności jestem właśnie w trakcie pisania dwóch kolejnych prac (będących kontynuacją zamieszczonej tu niedawno „Ewolucji inteligencji”), które dokładniej omówią, dlaczego są to kolejne liczby będące mrzonką (Tutaj: „Od inteligencji do cywilizacji”).

Czytaj dalej „Czy w naszej galaktyce istnieje 36 cywilizacji? Czyli takie sobie wyliczenie z takim sobie wynikiem”

Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część II)

Pytamy więc kosmos, czy gdzieś indziej istnieje inteligentna cywilizacja, a galaktyka GN-z11 informuje nas, jak wyglądała 13,4 miliardów lat temu i że żadnego życia tam nie ma. A jak wygląda ona dzisiaj? Na pewno połączyła się z wieloma innymi pobliskimi jej galaktykami i stała się o wiele większa. Może w międzyczasie stworzyła ciekawe planety, a na jednej z nich narodziło się życie, które wyewoluowało do wyższych form. Pojawiła się więc cała historia ewolucyjna, ogromny wysyp gatunków życia i wreszcie zjawia się cywilizacja. Opanowują oni lokalny kosmos, istnieją o wiele dłużej niż my do tej pory, więc dotarli nawet do niektórych pobliskich im gwiazd i rozwinęli znacznie bardziej zaawansowaną niż my technologię, wiedzę i politykę. Wszechświat jednak trwa długo, a choć zdołali przetrwać całą resztę historii swojego układu gwiezdnego, opuszczenie go na stałe i przeniesienie całego gatunku wraz z jego habitem do innego systemu gwiezdnego przekracza ich możliwości. Ich gwiazda zamienia się w czerwonego olbrzyma, wysusza i sterylizuje planetę, której kiedyś tworzyła warunki do życia. W końcowym etapie całkowicie ją pochłania, a sama wreszcie wybucha jako supernowa, nie zostawiając nic na drodze swej potężnej eksplozji.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część II)”

Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)

Paradoks Fermiego to koncepcja prezentująca możliwe wyjaśnienia faktu, że mimo usilnych poszukiwań nie rejestrujemy w kosmosie żadnych śladów istnienia obcych cywilizacji, podczas gdy wyliczenia Równania Drake’a pokazują, że najpewniej powinno ich być bardzo wiele. Wydaje się też po prostu dziwnym fakt, że mielibyśmy być samotni we Wszechświecie, skoro sami jesteśmy z niego zrodzeni na bazie zwyczajnych praw fizyki i chemii, a globów podobnie jak nasz nadających się do zainicjowania życia muszą być we Wszechświecie najpewniej miliardy miliardów. Trzeba się długo zastanowić aby zrozumieć, co oznaczają wielkości prezentowane przez te kompletnie już dla nas abstrakcyjne liczby. Taki gigantyzm musi do czegoś prowadzić, skoro w naszym kosmicznym zaścianku udało mu się stworzyć człowieka.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)”

Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część III

Więc jak z tym rachunkiem?

Skłonność do nieprzyjmowania możliwości nieistnienia obcych cywilizacji w rozważaniach o Paradoksie Fermiego wynika nie tylko z optymizmu jako takiego, a przez to wybiórczego spojrzenia na dane, jakimi dysponujemy, ale też z Zasady Kopernikańskiej. Wiemy dzisiaj, że nie jesteśmy żadnym wyróżnionym punktem we Wszechświecie. Nic prócz Księżyca wokół nas nie krąży, za to my krążymy na bardzo różne sposoby wokół różnych rzeczy w naszym kosmicznym zaścianku. Odkryliśmy, że wszędzie gdzie indziej jest to samo. Są planety, są pyły proto-planetarne, są cząsteczki organiczne… Nic nie wyróżnia naszej gwiazdy, (najpewniej też) planety, galaktyki, ani nie mamy specjalnych ziemskich praw fizyki ani chemii.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część III”

Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część II

Czym jest Wielki Filtr?

Na drodze ewolucyjnej planety powstaje wiele trudności, zanim wykształci ona cywilizację, nawet jeśli czysto teoretycznie dużo planet ma taką fizyczno-chemiczną możliwość. Planeta podlega naturalnym katastrofom, które mogą ją sterylizować albo uniemożliwić prostemu życiu przejście do form wysoko rozwiniętych. Jest możliwe, że już pierwszy krok – same narodziny życia ze złożonych abiotycznych cząsteczek – jest takim filtrem. Wielki Filtr oznacza więc próg, który jest tak trudny do pokonania, że dokonują go tylko nieliczne światy, dajmy na to 1 na 10 000.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część II”

Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część I.

Prawdopodobnie każdy, kto interesuje się zagadnieniem życia pozaziemskiego oraz możliwością występowania we Wszechświecie obcych cywilizacji, zna Paradoks Fermiego. Przedstawia on bowiem możliwe odpowiedzi na pytanie, dlaczego nie rejestrujemy w kosmosie żadnych śladów istnienia innych cywilizacji, skoro wyliczenia (znane jako Równanie Drake’a, na które Paradoks ten jest odpowiedzią) zdają się wskazywać, że raczej powinno być ich bardzo dużo. Wydaje się również zdroworozsądkowym założenie, że skoro my sami jesteśmy zrodzeni w kosmosie przez fizykę i chemię, na bazie której ten wszechświat funkcjonuje, to powinny istnieć analogiczne jak my rezultaty w innych miejscach niż tylko planeta Ziemia. Zwłaszcza zważywszy na zakres możliwości, jakie niesie niewyobrażalna wielkość Wszechświata.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – ludzka tęsknota za obcym. Część I.”