Dokąd dotarły sygnały radiowe z Ziemi?

Jakiś czas temu natrafiłem na taki obrazek ilustrujący maksymalny obszar naszej galaktyki, jaki przemierzyły fale radiowe emitowane przez naszą cywilizację.
https://kwejk.pl/obrazek/3586899/kosmos.html?fbclid=IwAR1YoHbjuvLHp9EdT1eNu0kI2vAf_ADjETVymht8xlscvzo7b5QkiZbic3U
Mała kropeczka pośród ogółu galaktyki, 200 lat świetlnych w stosunku do ok. 100 000 lat św. W rzeczywistości obszar ten jest o rząd wielkości mniejszy, ale o tym za chwilę.

Czytaj dalej „Dokąd dotarły sygnały radiowe z Ziemi?”

Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część II)

Pytamy więc kosmos, czy gdzieś indziej istnieje inteligentna cywilizacja, a galaktyka GN-z11 informuje nas, jak wyglądała 13,4 miliardów lat temu i że żadnego życia tam nie ma. A jak wygląda ona dzisiaj? Na pewno połączyła się z wieloma innymi pobliskimi jej galaktykami i stała się o wiele większa. Może w międzyczasie stworzyła ciekawe planety, a na jednej z nich narodziło się życie, które wyewoluowało do wyższych form. Pojawiła się więc cała historia ewolucyjna, ogromny wysyp gatunków życia i wreszcie zjawia się cywilizacja. Opanowują oni lokalny kosmos, istnieją o wiele dłużej niż my do tej pory, więc dotarli nawet do niektórych pobliskich im gwiazd i rozwinęli znacznie bardziej zaawansowaną niż my technologię, wiedzę i politykę. Wszechświat jednak trwa długo, a choć zdołali przetrwać całą resztę historii swojego układu gwiezdnego, opuszczenie go na stałe i przeniesienie całego gatunku wraz z jego habitem do innego systemu gwiezdnego przekracza ich możliwości. Ich gwiazda zamienia się w czerwonego olbrzyma, wysusza i sterylizuje planetę, której kiedyś tworzyła warunki do życia. W końcowym etapie całkowicie ją pochłania, a sama wreszcie wybucha jako supernowa, nie zostawiając nic na drodze swej potężnej eksplozji.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część II)”

Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)

Paradoks Fermiego to koncepcja prezentująca możliwe wyjaśnienia faktu, że mimo usilnych poszukiwań nie rejestrujemy w kosmosie żadnych śladów istnienia obcych cywilizacji, podczas gdy wyliczenia Równania Drake’a pokazują, że najpewniej powinno ich być bardzo wiele. Wydaje się też po prostu dziwnym fakt, że mielibyśmy być samotni we Wszechświecie, skoro sami jesteśmy z niego zrodzeni na bazie zwyczajnych praw fizyki i chemii, a globów podobnie jak nasz nadających się do zainicjowania życia muszą być we Wszechświecie najpewniej miliardy miliardów. Trzeba się długo zastanowić aby zrozumieć, co oznaczają wielkości prezentowane przez te kompletnie już dla nas abstrakcyjne liczby. Taki gigantyzm musi do czegoś prowadzić, skoro w naszym kosmicznym zaścianku udało mu się stworzyć człowieka.

Czytaj dalej „Paradoks Fermiego – jeśli obcy istnieją, a ich nie widzimy. Tragedia lokalności. (Część I)”