Język, a myślenie w astronomii

Niedawno zamieściłem artykuł poruszający problematykę powstania cywilizacji na danej planecie, gdy wyewoluuje na niej gatunek podobny do człowieka, analizując problemy kulturowe, jakie warunkują możliwość powstania takiej cywilizacji. Jednym z wątków, które zostały w nim poruszone, dotyczyły tego, w jaki sposób język, jakim się posługujemy, determinuje sposób naszego myślenia (a tym samym wpływa na to, czy gatunek, będący inteligentnym, stworzy cywilizację technologiczną). Dzisiaj przedstawię parę przykładów z astronomii, aby unaocznić, jak samo używanie wybranych słów zmienia nasz ogląd danego problemu.

Czytaj dalej „Język, a myślenie w astronomii”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część III)

…ale nie mam rąk.

W tej części zajmę się problemami gatunkowymi, jakie stoją na przeszkodzie do przejścia z inteligencji na poziomie ludzkim do stworzenia technologicznej cywilizacji.

W którymś z odcinków serialu „Włatcy móch” widziałem scenę, w której jeden z bohaterów siedział związany i nie mógł się uwolnić. Nad nim wisiał Bóg symbolicznie przedstawiony jako oko opatrzności, czyli oko wpisane w trójkąt. Bohater poprosił Boga, aby ten go uwolnił, Bóg jednak odpowiedział: „Nie mogę, nie mam rąk”. Tamten stwierdził: „Przecież jesteś wszechmocny”. Bóg na to: „Tak… ale nie mam rąk”.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część III)”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część II)

Zasoby planety i ich wykorzystanie.

Inteligencja, która pokona dotychczas przedstawione problemy, stoi przed innymi czynnikami środowiskowymi, które będą filtrowały prawdopodobieństwo powstania cywilizacji. Są to zasoby naturalne planety oraz możliwość i umiejętność ich wydobycia oraz wykorzystania.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część II)”

Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część I)

Zastanawiając się nad zagadnieniem cywilizacji z perspektywy astrobiologii, czyli jako zjawiska rodzącego się z pierwotnie nieożywionej planety i przechodzącej całą drogę ewolucji aż po wysoką inteligencję, rozważamy nie tylko kwestię obcych cywilizacji i nawiązania z nimi kontaktu, ale przede wszystkim kontemplujemy nasz własny fenomen rozwojowy. Właśnie dlatego tak ciekawa jest astrobiologia, ponieważ uczy nas ona o nas samych czegoś, czego nie powie nam żadna inna nauka. Pozwala zrozumieć nasz fenomen w skali wszystkiego, co istnieje.

Czytaj dalej „Od inteligencji do cywilizacji. Wąski most, a nawet przepaść. (Część I)”