Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Krytycznie o Równaniu Drake’a oraz inna metoda

Wielkość Wszechświata oraz przypuszczalna liczba planet zdatnych do zainicjowania życia skłaniają nas do przekonania, że w kosmosie musi istnieć ogromna ilość cywilizacji innych niż ziemska. Z pozoru sytuacja wygląda tak, że ile byśmy nie wskazywali problemów, jakie musi przejść ewolucja od zera do stworzenia wysokiej inteligencji i cywilizacji, ile byśmy nie zawężali szacunkowych ilości planet zdatnych do takiej ewolucji, to i tak na końcu pozostaną astronomiczne liczby prawdopodobnych globów z zainicjowanymi cywilizacjami. Znamy pobieżne szacunki, jakich dokonują naukowcy w związku z Równaniem Drake’a, które zazwyczaj pokazują pokaźne liczby wynikające z tego równania. Rachunek prawdopodobieństwa oraz Zasada Kopernikańska zmuszają nas do uznania, że skoro wydarzył się taki rezultat na Ziemi, to w niewyobrażalnie wielkim Wszechświecie także musi zaistnieć podobny wynik. Stąd nieraz wszelkie choćby próby wskazywania, że możemy być zupełnie sami w kosmosie, są automatycznie zbywane na zasadzie: „Musisz nie rozumieć, jak Wszechświat jest wielki”.

Pozornie rzecz wydaje się „rozwiązana” rachunkiem prawdopodobieństwa za sprawą liczb świadczących o ilości planet typu ziemskiego w kosmosie. Problem jednak polega na tym, że w rzeczywistości te ogromne liczby wcale nie redukują skali kłopotów ewolucyjnych do takiej nieistotności, jak się z pozoru wydaje. Wręcz przeciwnie. Wbrew naszej intuicji, przy innej metodzie analizy na drugiej szali liczby są równie wysokie. A choć jest to zaskakujące, w zależności od dokonanych założeń nieraz nawet o całe rzędy wielkości wyższe od szacunkowych ilości planet zdolnych podtrzymać złożone życie. I tę właśnie kwestię przedstawię w niniejszym artykule. W tym ostatnim przypadku oznaczałoby to, że w całym Wszechświecie najprawdopodobniej nie powstała ani nigdy nie powstanie ani jedna cywilizacja prócz ziemskiej. Jeśli wydaje się to wam mało wiarygodne, zapraszam do zapoznania się z prostą metodą to wykazującą.

Czytaj dalej „Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Krytycznie o Równaniu Drake’a oraz inna metoda”

Czy za miliony lat inny gatunek może stworzyć na Ziemi cywilizację?

Pytanie o odległą przyszłość Ziemi zapewne nurtuje wielu ludzi zainteresowanych astronomią, historią życia, czy zjawiskiem cywilizacji. Choć dla osoby niegustującej w takich tematykach może się to wydawać abstrakcyjne, albo po prostu fantastyczne, cóż ma mieć wspólnego z fantastyką pytanie o to, co będzie? Odległa przyszłość za miliony czy setki milionów lat wydarzy się bowiem realnie, dokładnie tak samo, jak dzisiaj się wydarza to, co 500 mln lat temu było przyszłością odległą o 500 mln lat. To, że jest to skala czasu, która nie będzie dotyczyć ani naszego życia, ani najpewniej istnienia ludzkości, nie oznacza, że z tytułu naszej chwilowości sens ma tylko skupienie się na sprawach, które bezpośrednio nas zajmują, a przyszłość ma to czynić fantastyką. Przyszłość wydarzy się naprawdę. Tego jednego możemy być pewni.

Czytaj dalej „Czy za miliony lat inny gatunek może stworzyć na Ziemi cywilizację?”

Co po nas zostanie i czy w historii Ziemi mogła istnieć cywilizacja przed człowiekiem?

Dzisiaj omówię dwa tematy, które rzadziej niż w popularnonaukowych artykułach przewijają się raczej wśród komentarzy ze strony internautów, pokazując, że jest sporo ludzi, których nurtują zagadnienia dotyczące odległej przyszłości lub przeszłości w kontekście cywilizacji. Są to bowiem pytania dotyczące czasu po zakończeniu istnienia ludzkości, a mianowicie czy ktoś kiedyś za miliony lat mógłby odkryć, że istnieliśmy, oraz nad przeszłością w kontekście ewentualnego istnienia na Ziemi cywilizacji miliony lat przed nami, której śladów my moglibyśmy nie zauważyć.

Czytaj dalej „Co po nas zostanie i czy w historii Ziemi mogła istnieć cywilizacja przed człowiekiem?”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część V)

Refleksje końcowe

O tym, że droga, jaką obrała cywilizacja na Ziemi, jest czymś nietypowym dla Homo sapiens, świadczy odmienność ogółu ludzkich kultur od świata zachodniego, odrzucenie przez większość z nich wartości rozwoju dla niego samego i nieprzyjęcie zachodniego modelu życia i świata technologicznego, lecz jedynie przetworzenie ich na swoje „skromne” potrzeby. Ale świadczy o tym także odmienność od Zachodu również tych kultur, które wytworzyły rozbudowane systemy filozoficzne i koncepcje naukowe, osiągnięte niezależnie od wpływu Zachodu, co do których można by sądzić, że były na drodze do stworzenia cywilizacji technologicznej. W kulturach tych jednak co prawda istniała stymulacja pewnego rozwoju naukowego oraz filozoficznego, ale innego niż typ, który doprowadził Zachód do tego, czym stała się ludzkość w XX wieku.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część V)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część IV)

Setki sposobów zaspokajania ciekawości, lecz tylko jeden sposób badania naukowego

Przyjrzyjmy się przykładom, w jaki sposób filozofia raczej zapobiega wynalezieniu metodologii naukowej, niż do niej prowadzi.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część IV)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część III)

Czasem przegrywają ścisłowcy

Na wstępie do artykułu podałem informację, że analiza ilości potencjalnych cywilizacji technologicznych w kosmosie wymaga kompetencji szerszych niż te, którymi dysponują astrobiologowie, a stąd szacunki te zawyżają uzyskiwane wartości. Podam teraz przykład, który unaoczni problem, o który mi chodzi.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część III)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część II)

Więc jaki jest Homo sapiens?

Europocentryzm znacząco wpłynął także na błędy niektórych dziedzin nauki. Najbardziej widoczne było to w psychologii, bowiem praca badawcza w tej dziedzinie oparta była na założeniu, że normą psychologiczną jest to, jak funkcjonują ludzie w kulturze zachodnioeuropejskiej. Bardzo wiele zatem rzeczy, które były uwarunkowane kulturowo, postrzegaliśmy jako wykładnię biologiczną naszego gatunku. Wszelkie opracowania teorii osobowości, zaburzeń osobowości, chorób psychicznych, psychologii rozwoju, psychologii emocji, psychologii umysłu, jak i wiele innych pod-dziedzin tej dyscypliny okazały się jednak mieć sens tylko w zastosowaniu do naszej własnej kultury lub kultur do nas podobnych, a nie do człowieka w ogólności. W ten sposób np. okazywało się, że ogół przedstawicieli pewnej kultury Indian… ma schizofrenię. Nie mówiąc już o takich wynalazkach jak testy inteligencji, czy wciąż niezrozumiały dla wielu ludzi gender (sposób, w jaki dana kultura organizuje kwestie społeczne związane z płcią). Również neuropsychologia różni się w wielu aspektach dla przedstawicieli różnych kultur.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część II)”

Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część I)

Wprowadzenie

Tekst ten jest trzecim, końcowym esejem cyklu dotyczącego problemów ewolucji życia ku powstaniu cywilizacji technologicznej. Jest to również drugi z tekstów, który podejmuje problematykę niewystarczalności powstania na planecie wyższej inteligencji, aby narodziła się na niej cywilizacja.

Czytaj dalej „Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część I)”

Fosforowodór na Wenus, czyli… fosforowodór na Wenus (Część III)

Czy historia z Wenus może być analogią do katastrofy tlenowej na Ziemi?

Głównym problemem ze współczesnym życiem na Wenus jest to, że ma ono być biologią opartą na kwasie, podczas gdy we wszelkich możliwych scenariuszach historii Wenus musiałoby ona być życiem, które powstało w oparciu o wodę. Jak zaznaczają zarówno autorzy badania, jak i komentujący je specjaliści, istnieje chemiczna możliwość opracowania życia opartego na kwasie zamiast na wodzie. Tyle tylko że wtedy, jeśli atmosfera Wenus miałaby zawierać życie pochodzenia kwasowego, przeszłość Wenus, która jest dla nas przesłanką za możliwością zainicjowania na tej planecie życia, nie miałaby znaczenia.

Czytaj dalej „Fosforowodór na Wenus, czyli… fosforowodór na Wenus (Część III)”

Fosforowodór na Wenus, czyli… fosforowodór na Wenus (Część II)

Problem z biomarkerami

Biomarkery są przydatnym wskaźnikiem, czy gdzieś może występować życie, mogą jednak służyć tylko jako wstępne rozeznanie. Tak naprawdę nigdy nie będziemy wiedzieć, czy wykryte w atmosferze innych globów związki nie wynikają z nieznanych nam procesów abiologicznych, występujących w odmienności geologiczno-chemicznej danej planety. W przypadku Wenus badacze sami przyznają, że do pełnego wykluczenia abiotycznego pochodzenia PH3 brakuje informacji. Na przykład fotochemia kropel chmur wenusjańskich jest prawie całkowicie nieznana, w związku z tym należy wziąć pod uwagę możliwe fotochemiczne źródło PH3 w fazie kropelkowej. Co prawda PH3 utlenia się kwasem siarkowym, który zawiera się w chmurach wenusjańskich, więc i tak nie powinno go tam być, jednak wyraźnie widać, że do rozwiązania zagadki jest jeszcze daleka droga.

Czytaj dalej „Fosforowodór na Wenus, czyli… fosforowodór na Wenus (Część II)”