Co wiemy o sygnale z Proximy Centauri?

Ostatnio głośno jest o dziwnym i niewyjaśnionym sygnale z Proximy Centauri. W artykule zamieszonym na stronie „Astronomy.com” dowiadujemy się trochę ciekawych rzeczy na ten temat.

Przypomnijmy, że Proxima Centauri to gwiazda, która ma co najmniej dwie planety. Jedna z nich to tzw. super-Ziemia, czyli glob skalisty większy od Ziemi, orbitujący w ekosferze gwiazdy. Warto tutaj zaznaczyć, że gwiazdą jest czerwony karzeł, co znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo występowania tam złożonego życia, a zwłaszcza cywilizacji.

Sygnał z Proximy Centauri został zarejestrowany w kwietniu i maju 2019 roku. Pod koniec października 2020 roku Shane Smith odkrył w nim transmisję wąskopasmową o częstotliwości 982,002 megaherców. Jest to część widma radiowego, które jest rzadko używane przez nadajniki wykonane przez człowieka. Sygnał pojawiał się pięć razy po 30 minut w przeciągu kilku dni. Sam teleskop był w tym czasie skierowany na Proximę. Kiedy teleskop został odwrócony od gwiazdy, sygnał zniknął. Sygnał zdaje się być ograniczony na niebie w kole wokół Proximy o średnicy 16 cali, czyli ok. połowy średnicy Księżyca w pełni.

Breakthrough Listen, program, w ramach którego badano Proximę, wykorzystuje filtry programowe, które odrzucają kakofonię sygnałów pochodzących z Ziemi lub satelitów okrążających Ziemię, aby odizolować te pochodzące z kosmosu. Ta transmisja jednak nie przypominała niczego, z czym projekt spotkał się wcześniej. Lider zespołu Andrew Siemion powiedział w wywiadzie dla Scientific American: „Sygnał ma pewne szczególne właściwości, które spowodowały, że przeszedł wiele z naszych testów i nie możemy jeszcze tego wyjaśnić”.

Chociaż sygnał został nazwany BLC-1, gdzie litera „C” oznacza „Canditat” (wiadomo do czego jest kandydatem), Pete Worden, dyrektor wykonawczy organizacji macierzystej Breakthrough Listen, czyli Breakthrough Initiatives, powiedział, że w 99,9% sygnał jest prawdopodobnie zakłóceniem radiowym dokonanym przez człowieka. 19 grudnia napisał na Twitterze: „W tym momencie mamy kilka interesujących sygnałów, które uważamy za zakłócenia, ale jak dotąd nie byliśmy w stanie znaleźć źródła”.

Sygnał został skoncentrowany w niezwykle wąskim zakresie częstotliwości. Jest to cecha charakterystyczna sztucznego sygnału i wyraźnie odmienna od wszystkich znanych naturalnych źródeł radiowych. Jednakże, co jest daną studzącą entuzjazm, transmisja była „monotonna”, co oznacza, że nie była modulowana w sposób, który przekazuje bardziej złożone informacje.

W trakcie obserwacji częstotliwość wzrosła o nieokreśloną wielkość, co sugeruje, że źródło zbliżało się do teleskopu. „Może to oznaczać orbitalny ruch planety, swobodnie unoszącego się nadajnika lub przekaźnik na księżycu” – napisał na swoim blogu astronom z Penn State University Jason Wright. Szybko jednak dodał: „Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest to, że jest to źródło na powierzchni Ziemi, którego częstotliwość zmienia się z jakiegokolwiek powodu bardzo powoli”.

Astronomowie uważają, że fakt, że sygnał jest bardzo zbliżony do całkowitej wartości MHz, silnie sugeruje ludzkie pochodzenie. W końcu dlaczego kosmici mieliby przesyłać sygnały, które odpowiadają tak określonej wartości jednostki miary pochodzącej od człowieka?

Zespół Breakthrough Listen pracuje teraz nad dwoma artykułami naukowymi, które będą zawierać więcej szczegółów na temat BLC-1. Próbuje też zidentyfikować wszystkie możliwe źródła ziemskich zakłóceń, a także określić, czy sygnał się powtarza, obserwując ponownie Proximę oraz przeglądając dane archiwalne.

Warto dodać jako ciekawostkę, że być może w przyszłości będzie szansa zbadać bezpośrednio co dzieje się w Układzie Centauri. Breakthrough Initiatives już od jakiegoś czasu planuje bowiem przedsięwzięcie w ramach projektu Starshot. Ma ono polegać na użyciu potężnego lasera do przyspieszenia około tysiąca ultralekkich, centymetrowych statków przymocowanych do lekkich żagli. Takie jednostki mogą teoretycznie osiągać 15 do 20 procent prędkości światła, co oznacza, że ​mogą dotrzeć do systemu Proxima za 20 do 30 lat.

Jakie wnioski płyną z dotychczasowych danych? Pewne dane sprawiają wrażenie, że mamy do czynienia z sygnałem pochodzącym z planety krążącej wokół Proximy Centauri, jednak większość innych danych przemawia za tym, że mamy do czynienia z ludzkim sygnałem, który przeszedł przez filtr w projekcie. Szczególną przesłanką każącą wyciągnąć taki wniosek jest ta, że wartość jednostki miary sygnału odpowiada wartościom używanym przez człowieka. Oczywiście istniałaby możliwość, że sygnał od obcych zostałby dostosowany do naszych częstotliwości jako odpowiedź na to, co obcy zarejestrowali niegdyś z naszego kierunku, jednak wówczas nie przesyłaliby „niczego”, sygnału monotonnego, tylko sygnał cokolwiek (i jakkolwiek) komunikujący. Również fakt, że sygnał zanikł, gdy teleskop został odwrócony, niczego nie sugeruje. Wszak raczej tego należałoby się spodziewać, jeśli tylko sygnał nie pochodziłby zewsząd, a z jednego miejsca.

Czekamy na prace naukowe, które może powiedzą nam coś więcej o tej ciekawostce. Bo, niestety i znów na przekór hurraoptymizmowi, mamy raczej znów do czynienia tylko z ciekawostką, a nie z wydarzeniem wszech czasów.

https://astronomy.com/news/2020/12/heres-what-we-know-about-the-signal-from-proxima-centauri?fbclid=IwAR0ca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s