Język a myślenie w astronomii

Niedawno zamieściłem artykuł poruszający problematykę powstania cywilizacji na danej planecie, gdy wyewoluuje na niej gatunek podobny do człowieka, analizując problemy kulturowe, jakie warunkują możliwość powstania takiej cywilizacji (tutaj). Jednym z wątków, które zostały w nim poruszone, dotyczyły tego, w jaki sposób język, jakim się posługujemy, determinuje sposób naszego myślenia (a tym samym wpływa na to, czy gatunek, będący inteligentnym, stworzy cywilizację technologiczną). Dzisiaj przedstawię parę przykładów z astronomii, aby unaocznić, jak samo używanie wybranych słów zmienia nasz ogląd danego problemu.

Hipoteza mówiąca, że używany język wpływa na sposób myślenia, nazywa się Hipotezą Sapira-Whorfa, od nazwisk jej twórców. Nazywana jest też prawem relatywizmu językowego. Silna wersja Hipotezy S-W została przez naukę zweryfikowana negatywnie. Głosiła ona m. in., że język całkowicie determinuje ludzką myśl, tj. że niemożliwe jest myślenie niezanurzone w konkretnym języku, że w związku z tym przedstawiciele odległych kultur nie są w stanie dokonać porozumienia między sobą, bo znaczenia językowe są w istocie nieprzekładalne na język innej kultury. Gdyby tak istotnie było, niemożliwe byłoby dokonywanie tłumaczeń, ale także tworzenie nowych terminów, odkrywanie nowych idei (takich, które nie są jeszcze ujęte językowo), czy obmyślanie systemów, które abstrahują od języka mówionego, takich jak matematyka czy logika. Jesteśmy również zdolni myśleć poza językiem, jakim się posługujemy, wymyślając rzeczy, idee, teorie, które na chwilę obecną przez nasz język nie są ujmowane, ponieważ zdarza się, że dopiero dana idea kreuje odpowiednie terminy i znaczenia.

Zupełnie inaczej jest ze słabszą wersją Hipotezy S-W, która głosi, że na różne aspekty naszego myślenia (jedynie) ma wpływ używany język, nie zaś że język jest całkowitym determinantem możliwości myślenia przez człowieka. Taka wersja Hipotezy S-W została już niejednokrotnie przez naukę potwierdzona. Oprócz szeregu badań, które wykazały bardzo wyraźny związek naszego myślenia z językiem (i nie chodzi tylko o X określeń na śnieg u Inuitów), łatwo jest nam także uświadomić sobie, że na tym zjawisku zbudowane są też całe dziedziny aktywności w naszym współczesnym świecie. Wszelkie przejawy retoryki bazują właśnie na tym, że percepcja przez człowieka rzeczywistości zmieniana jest w zależności od doboru słów i zdań nawet wtedy, gdy treść jest ta sama. Prawo relatywizmu językowego wykorzystuje się w przemowach politycznych, w pracy menadżerów, przedstawicieli, w coachingu, motywacji i wszędzie tam, gdzie musimy kogoś przekonać, że coś, co jest dokładnie takie, jak ktoś myśli, jest tak naprawdę inne.

Jednak język ma na naszą umysłowość znacznie silniejszy wpływ niż tylko możliwość zmiany naszej reakcji na coś. Ma wpływ także na fizyczną percepcję rzeczywistości w przypadku takich zjawisk, jak kolory czy wielkości, jak czas i przestrzeń, a także na nasze oceny moralne i wartości. Język wpływa więc nie tylko na nasz chwilowy osąd, ale też na nasz sposób rozumienia rzeczywistości i w związku z tym na nasze poglądy, decyzje i aktywności.

O tym, jak użycie odpowiednich metafor wpływa na naszą ocenę sytuacji społecznych i politycznych, przeczytacie w ciekawym artykule tutaj, w którym jest omówiony eksperyment pokazujący, że w zależności od tego, jakiej użyje się metafory do przedstawienia problemu przestępczości, ludzie będą podejmować odmienne decyzje co do tego, jakich należy użyć środków zapobiegawczych. W przypadku przedstawienia przestępczości jako bestii żerującej na społeczeństwie, ludzie poddani eksperymentowi wybierali częściej zwiększenie sił policyjnych, zaś w przypadku przedstawienia jej jako wirusa infekującego miasto, wybierano częściej reformy społeczne. Tutaj i tutaj z kolei możecie zapoznać się z tym, jak język wraz z determinantami kulturowymi wpływa na nasze postrzeganie kolorów, zaś w ostatnim linku znajdziecie też przykład języka Guugu Yimithirr, który obrazuje, jak pod wpływem determinacji językowych zmienia się ludzkie myślenie o przestrzeni.

Problematyka Hipotezy S-W ma znacznie donioślejsze znaczenie, niż może się wydawać z pozoru, dla całości funkcjonowania kultury. To bowiem przez pryzmat językowy w dużej mierze rozumiemy świat, gdyż to język narzuca nam kategorie, w jakich myślimy. A w związku z tym społeczeństwo funkcjonuje w określony przez ten język i kulturę sposób. Zagadnienie kultura-język są ze sobą silnie splecione, choć nie tożsame. Kultura determinuje właściwości języka używane przez ludzi w komunikacji, ale też właściwości języka mają wpływ na kulturę przez to, że narzucają dany sposób myślenia. W artykule „Homo sapiens to za mało” podałem przykład niektórych ludów afrykańskich, które rozumiejąc czas jako cykliczny (w związku z czym to, co się wydarzy, już kiedyś zaistniało, a to, co było, będzie kiedyś miało miejsce ponownie), nie mają w swoim języku kategorii odległej przyszłości i dopóki nie nastąpiła wymiana idei z naszą kulturą, ich umysłowość nie rozumiała odległej przyszłości jako czegoś, co da się zaplanować inaczej niż w naturalnym biegu wydarzeń (ujmowali przyszłość tylko w kategorii czegoś bliskiego). Niektórzy badacze i filozofowie uważają, że taka determinacja językowa mogła mieć wpływ na to, że kultury afrykańskie nie rozwijały cywilizacji w taki sposób, jak np. Europa czy Azja, ponieważ idea liniowego coraz większego rozwoju może zaistnieć tylko wtedy, gdy pojmujesz przyszłość jako coś, co możesz sam kształtować i zmieniać, a nie jako rzecz zdeterminowaną prawami wszechświata do cyklicznego powtarzania zastanego porządku.

Zdawanie sobie sprawy z tego, jak kultura oraz sam język wpływają na aktywność ludzką, jest też niezbędne w astrobiologii do przeprowadzania analiz możliwości rozwoju cywilizacji technologicznej tak u gatunku Homo sapiens, jak i poza Ziemią w ogóle. Jak bowiem pokazałem w „Homo sapiens to za mało”, nasz gatunek niekoniecznie jest gatunkiem, który tworzy cywilizację. Ta jest bowiem tworzona nie przez sam fakt powstania inteligencji, ani nawet nie przez fakt powstania gatunku o podobnej umysłowości jak człowiek, lecz przez odpowiednią kulturę. Natomiast rozwój naukowy i technologiczny, jaki dokonała Europa, był raczej anormalnym wydarzeniem w dziejach ludzkiego świata, jedynym na prawdopodobnie setki tysięcy kultur, jakie istniały w historii, które nie podążały w takim kierunku. Rozwój taki był możliwy przez wartości, jakie obrała nasza kultura, determinowane również kategoriami językowymi występującymi w naszym rejonie świata (a prócz tego oczywiście także przez szereg przypadkowych okoliczności historycznych), podczas gdy nasza kultura była znacząco odmienna pod względem okoliczności sprzyjających takiemu rozwojowi od wszystkich innych, również tak względnie rozwijających się jak chińska czy hinduska.

Tak czy inaczej – cywilizacja powstaje nie poprzez biologiczną determinację inteligencji, lecz poprzez wypracowanie bardzo odpowiedniej ku temu kulturze, co z kolei we Wszechświecie może być zjawiskiem na miarę tak zwanego Wielkiego Filtra. Wystarczy sobie uzmysłowić, że jest nikła szansa na powtórzenie tej drogi, gdyby historię człowieka cofnąć o dajmy na to 100 tys. lat i uruchomić tę ziemską machinę ponownie. Człowiek zyskałby wówczas inną historię, ale jest wątpliwe, aby ponownie pojawiło się tyle szczęścia i tak wiele determinantów, aby zaprowadzić go znów ku technologicznej cywilizacji. Pomijając to, że byłaby też niemała szansa, że po prostu by wyginął, bo dużo nam do tego nie brakowało, lub że zawsze pozostałby tylko koczownikiem i nawet nie doszedł do etapu rolnictwa, tak jak nie udało się to Neandertalczykowi (jedną z alternatyw historycznych jest też to, że konflikt z naszymi wymarłymi braćmi potoczyłby się inaczej i nie pozwoliłby Homo sapiens na taki rozwój. Zob. tutaj).

W astronomii dobrym przykładem na to, jak tylko sam termin determinuje myślenie wielu ludzi o danej rzeczy niejako bez uwagi na rzeczywistość, jest kwestia planety karłowatej Pluton. Wielu ludzi twierdzi, co widać w komentarzach pod artykułami, że Pluton w istocie jest planetą, ma bowiem słowo „planeta” w nazwie. Przez to, że jeden człon kategorii obiektów, do jakich należy Pluton, ma w sobie słowo „planeta”, wielu pasjonatów astronomii uważa, że w związku z tym Pluton należy do obiektów zwanych planetami. Co jest oczywiście nieprawdą. Kategoria, do jakiej on należy, ma nazwę dwuczłonową, której nie można rozbijać wedle uznania. Jest to „planeta karłowata”, a nie „planeta”. Jest błędem logicznym wyjęcie z tego sformułowania jednego członu i utrzymywanie, że to jest to samo. To tak samo jak powiedzieć, że konik morski jest małym koniem, bo ma w nazwie „konik”. Jednak nazwa tego gatunku to nie jest „konik”, tylko „konik morski”. Który w rzeczywistości jest rybą. Na tej samej zasadzie „świnka morska” nie jest „małym pływającym dzikiem”, a „zamek królewski” urządzeniem zamykającym drzwi.

Nie nazwa bowiem determinuje rzeczywistość, ona jedynie w mniej lub bardziej dogodny sposób ją opisuje, służy więc tylko do ułatwienia się w rozeznaniu. Pluton nie jest planetą nie dlatego, że zmieniono nazwę jego kategorii, tylko dlatego, że zmieniła się definicja planety, a definicja dotyczy CECH. Oznacza to, że o byciu planetą decydują CECHY danych globów, a nie użyte wyrazy. Pluton nie spełnia cech bycia planetą, więc nią nie jest, niezależnie od tego, że kategoria „planety karłowate” ma w sobie słowo „planety”. Równie dobrze można by nazwać tę kategorię „globy karłowate”, i wówczas nikt by już nie twierdził, że Pluton jest planetą, a przecież rzeczywistość nie zmieniłaby się ani o jotę. To nie o nazwę więc chodzi, tylko o to, do czego pojęcia odnoszą, a pod pojęciami kryją się nie słowa, tylko cechy. Ten przykład pokazuje, jak używany język wpływa na myślenie o rzeczywistości, bardzo często prowadząc do niewłaściwego jej ujęcia. Jeśli chce się jednak zasadnie myśleć o świecie, nigdy nie można tego robić przez uwagę na nazwy, jakimi się posługujemy, bo te choćby w różnych językach mogą być zupełnie różne, tylko zawsze należy patrzeć na tzw. istotę rzeczy.

Innym przykładem tego, jak język wpływa na nasze myślenie w dziedzinie astronomii, jest często pojawiający się problem w przypadku (coraz częściej pojawiającego się w nauce) twierdzenia, że we Wszechświecie mogą nie istnieć inne cywilizacje niż ziemska. W tym kontekście Ziemia byłaby czymś bardzo wyjątkowym przez to, że wydarzyła się na niej ogromna liczba bardzo nieprawdopodobnych czynników, które doprowadziły do takiego rezultatu jak człowiek i jego współczesne osiągnięcia. Tymczasem w dzisiejszej dobie jesteśmy przyzwyczajeni myśleć o Ziemi raczej wg tak zwanej Zasady Kopernikańskiej, która głosi, że Ziemia nie jest wyróżnionym punktem w kosmosie, jest to ot planeta krążąca wokół ot gwiazdy. To, co wydarzyło się tutaj, musi zatem dziać się także gdzieś indziej, tym bardziej że prawa fizyki i chemii są wszędzie te same. Twierdzenie, że to, co wydarzyło się na naszej planecie, miałoby być tak wyjątkowe, że czyniłoby jej jedyność lub niemal jedyność w całym Wszechświecie, jawi się w takim kontekście jako absurd zważywszy na szacunkowe miliardy miliardów planet typu Ziemia.

Warto zwrócić uwagę, jak odbiór tego argumentu zmienia się wraz z użyciem odmiennie brzmiących wyrażeń. Przy naszej współczesnej wiedzy astronomicznej brzmi dla nas niezadowalająco twierdzenie, że Ziemia jest wyjątkowa. Przez pryzmat takiego sformułowania natychmiast przychodzi nam na myśl, że tak nie jest, a w związku z tym, że szansa na występowanie innych cywilizacji jest większa. Zupełnie jednak inaczej brzmi w tym kontekście sformułowanie, że Ziemia jest w skali kosmicznej pewnym wybrykiem natury. Słowo „wybryk” nakierowuje nasze myślenie na inne zależności, uruchamiają się w związku z tym inne wyobrażone ścieżki przyczynowo-skutkowe w myśleniu astronomicznym czy fizyczno-chemicznym, a w związku z tym natychmiast szacujemy ilość innych cywilizacji jako mniejszą niż w przypadku, gdy używamy słowa „wyjątkowy”.

Analogicznym przykładem z astrobiologii jest problematyka ewolucji ludzkiej inteligencji i szacowania podobnych rezultatów na innych planetach. Jeśli powiemy, że inteligencja człowieka jest wyjątkowa, łatwo przychodzi nam na myśl, że pewnie tak nie jest, a w związku z tym, że życie na innych planetach pewnie też łatwo ewoluuje ku takiej inteligencji. Ale jak powiemy, że rezultat naszej inteligencji może być sekwencją patologicznych zmiennych, szybko potrafimy wtedy pomyśleć, że w takim razie pojawienie się jej na innym globie jest znacząco mniejsze.

A tymczasem wyrażenia „wyjątkowy” oraz „wybryk” mają w tym kontekście znaczenie właściwie tożsame. Przedstawienie tego problemu pokazuje, jak zaledwie tylko kwestie językowe mogą i często wpływają również na nasze naukowe myślenie, prowadząc nas do rozbieżnych wniosków lub też przekłamując nasz osąd rzeczywistości.

Literatura:
https://www.badania.net/jak-jezyk-wplywa-na-myslenie/
http://filozofiawpraktyce.pl/czy-kultura-wplywa-na-poznanie/
http://www.cetep.pl/publikacje/115.html
S. Pinker, The langguage instinct. How the mind crated language. (Książka)
Color categories: Evidence for the cultural relativity:
hypothesishttps://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0010028504000763
Language, thought, and color: Whorf was half right:
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1364661309001454
Cultural Differences in Perception: Observations from a Remote Culture:
https://brill.com/view/journals/jocc/8/3-4/article-p189_1.xml
Metaphors we think with: the role of metaphor in reasoning:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21373643/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Językowy_obraz_świata
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Sapira-Whorfa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_neurolingwistyczne
https://en.wikipedia.org/wiki/Neuro-linguistic_programming
J. S. Mbiti, Afrykańskie Religie i Filozofia. (Książka)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s