Homo sapiens to za mało. Od człowieka do cywilizacji (Część V)

Refleksje końcowe.

O tym, że droga, jaką obrała cywilizacja na Ziemi, jest czymś nietypowym dla Homo sapiens, świadczy odmienność ogółu ludzkich kultur od świata zachodniego, odrzucenie przez większość z nich wartości rozwoju dla niego samego i nieprzyjęcie zachodniego modelu życia i świata technologicznego, lecz jedynie przetworzenie ich na swoje „skromne” potrzeby. Ale świadczy o tym także odmienność od Zachodu również tych kultur, które wytworzyły rozbudowane systemy filozoficzne i koncepcje naukowe, osiągnięte niezależnie od wpływu Zachodu, co do których można by sądzić, że były na drodze do stworzenia cywilizacji technologicznej. W kulturach tych jednak co prawda istniała stymulacja pewnego rozwoju naukowego oraz filozoficznego, ale innego niż typ, który doprowadził Zachód do tego, czym stała się ludzkość w XX wieku.

Aby Homo sapiens uzyskał drogę, jaka wydarzyła się w kulturze, która wytworzyła cywilizację technologiczną i rozszerzyła ją na resztę globu, musi powstać coś więcej niż tylko inteligencja, ciekawość, filozoficzne spekulacje oraz trudne wypracowanie metodologii naukowej. Musi być spełnione dużo odpowiednio dobranych parametrów politycznych, systemowych, społecznych, ekonomicznych, historycznych, materialnych i filozoficznych. Jest to wiele zmiennych, które w kontekście interesującego nas tu tematu nie są typowe dla naszego gatunku. Główny problem polega na tym, że przejście od cywilizacji filozofującej do cywilizacji technologicznej jest ogromnym przeskokiem, jest zupełnie inną erą w funkcjonowaniu człowieka, niż dokonywanie innych osiągnięć, jakie zainicjował nasz gatunek. Jest to jakościowa odmiana względem historii tego gatunku, a nie jedynie dalsze stadium rozwijania tej samej linii umysłowej.

Można to porównać do analogicznego problemu, który opisałem w „Ewolucji inteligencji” – rozwój inteligencji u zwierząt z biegiem ewolucji stawał się coraz większy, tworząc wreszcie tak inteligentne gatunki jak delfiny, psy, małpy, świnie, kruki, czy papugi, jednak osiągnięcie inteligencji, jaką uzyskał człowiek, jest w porównaniu z nimi ewolucyjnym przeskokiem o jakościowym charakterze, co wymagało w ziemskiej przyrodzie zaistnienia jakichś wyjątkowych okoliczności, które nie wydarzyły się wobec żadnego innego gatunku. W efekcie tego na wszystkie istniejące gatunki zwierząt na Ziemi tylko człowiek znalazł się w „szufladce” istot o Int. 3 – poziomie inteligencji zdolnym do konceptualizacji, formalizacji myślenia itd. – i nic w przyrodzie nie mogło się z nim równać. Człowiek osiągnął jakiś rozwojowy fenomen, nawet pośród swoich kuzynów – małp człekokształtnych – i w tym kontekście stał się czymś „anormalnym” dla ziemskiej biologi. Uważam, że boom technologiczny i w wyniku niego stworzenie cywilizacji technologicznej jest zjawiskiem o podobnym charakterze w skali kultur, jakie tworzył Homo sapiens. Istniały prawdopodobnie setki tysięcy kultur „plemiennych”, jednak kultur o rozwoju typu rzymskiego, mezopotamskiego, egipskiego czy azteckiego liczymy już ledwie w dziesiątkach, zaś tylko bodaj trzy w historii świata prezentowały wyższe osiągnięcia naukowe. Jednak mimo tego tylko jedna zespoliła tak liczne cechy kulturowe, polityczne, ekonomiczne, systemowe, mentalne i w sferze obranych wartości, aby przekroczyć próg, za którym ludzki rozwój technologiczny osiągnął niezwykły i „nieoczekiwany” dla ludzkiej historii stopień. Osiągnął on coś na wzór science fiction, czego żadne wcześniejsze czasy nie mogły sobie nawet wyobrazić. To, dlatego tak się stało, że to systemowe przyczyny odmieniły historię Zachodu od innych kultur, starałem się przedstawić w tym artykule.

Oczywiście spekulacje na temat tego, czy gdyby nie istniał Zachód, to jakaś inna kultura przekroczyłaby kiedyś taki próg rozwojowy, nie ma zasadności naukowej. Może by jakieś osiągnęły, może nie. W skali przyszłych dziesiątek tysięcy lat, którymi prawdopodobnie dysponowałby nasz gatunek, mogłoby być różnie. Na pewno powstawałyby i upadały różne ciekawe kultury. Nadal tylko nieliczne w skali ogółu ludzkości reprezentowałyby poziom, który można byłoby określić jako cywilizacji technicznej (posługujące się technologią mechaniczną, pewnymi skomplikowanymi wynalazkami oraz elementami nauki, ale nie elektroniką). Odpowiedź na pytanie, jaka byłaby w skali tej historii powtarzalność wszystkich czynników, które muszą się spełnić, aby Homo sapiens stworzył cywilizację technologiczną, jest niemożliwa. Zapewne wiele osób zakłada tutaj pewność, że jak nie Zachód, to potem ktoś inny. Ja jednak, będąc z wykształcenia również antropologiem kulturowym, widzę tutaj za duże nałożenie się problemów, aby móc dokonać takiego założenia. Należy sobie bowiem uświadomić, że kultury tzw. plemienne nie są kulturami opóźnionymi w rozwoju (taki byłby punkt widzenia ewolucjonistów kulturowych), które miałyby realizować „nasz” rozwój, gdyby mogły, nie są ludźmi mniej inteligentnymi, niezdolnymi, czy ułomnymi, tylko są to kultury realizujące po prostu inny scenariusz istnienia, wynikający z różnicy psychologicznych potrzeb. Ten fakt został już dawno zweryfikowany naukowo, tradycyjny ewolucjonizm kulturowy upadł w początkach XX wieku. To jest ważna dana, jeśli chcemy analizować potencjał cywilizacyjny Homo sapiens – większość ludzkich kultur do tego nie dąży ani tego nie potrzebuje. Potrzebne jest wpaść w pewną zapętlającą się na idei technicznego rozwoju filozofię, w pewien progresywizm, aby realizować ten właśnie, z wielu punktów widzenia dość dziwny scenariusz.

W pesymistycznym scenariuszu przekroczenie tego progu może być analogiczne do przekroczenia progu inteligencji u Homo sapiens pośród ogółu biologii Ziemi – gdyby Homo sapiens wyginął, inne zwierzęta w przyszłości prawdopodobnie nie osiągnęłyby aż tak roznieconej inteligencji, bo jest ona poniekąd „absurdalna” z energetycznego (i tym samym ewolucyjnego) punktu widzenia. A nawet jeśli, to inne zmienne nie doprowadziłyby już nigdy na Ziemi do wytworzenia przez takie istoty cywilizacji (zmienne takie jak cechy psychiczne i społeczne gatunku, behawior, habitat, czy warunki środowiska. Zob. w tym temacie artykuł „Od inteligencji do cywilizacji”). Wydaje mi się, że Zachód pod względem kulturowym i dogodnych warunków historycznych przecisnął się przez „wąskie gardło”, czyli że dokonanie takiego przeskoku cywilizacyjnego jest rzeczą specyficzną dla nas, tj. odmienności Europy, a nie implikacyjną dla człowieka. Jednak uśredniając spojrzenie i nie przystając na skrajne scenariusze, myślę, że rozsądniej będzie powiedzieć, że „może w przyszłości powstałyby czasem poszczególne kultury, które przekroczyłyby ten próg”, niż że „na pewno by powstały”. Jednak stałoby się tak tylko pod warunkiem, że inne czynniki by na to pozwoliły (gatunek nadal by trwał, klimat nie zmieniłby się zanadto, zbyt utrudniając egzystencję, nie nastąpiłaby jakaś globalna katastrofa lub pandemia, redukująca istnienie wyżej rozwiniętych kultur i tym samym redukując poziom cywilizacyjny naszego gatunku itd.).

Wnioski.

Ze względu na brak jednolitej istoty Homo sapiens trudno jest stwierdzić, co dokładnie miałoby oznaczać podobieństwo obcych do Homo sapiens. Jeśli mielibyśmy mówić zasadnie o takim podobieństwie, byłoby to dość ogólne podobieństwo na poziomie biologicznym, w jakimś aspekcie psychologicznym w ogólnikowości na poziomie psychologii ewolucyjnej. Ale stąd do konkretnej istoty człowieka jest bardzo daleko ze względu na kształtowanie naszego bytu przez kulturę. Także z astrobiologicznego punktu widzenia może istnieć podobieństwo do Homo sapiens tylko na gruncie, z którego jest jeszcze daleko do istoty nazywanej tak przez kulturę zachodnią (a wraz z Zachodem przez większość ludzi we współczesnym świecie). Kategoria ta jest więc co prawda przydatna w astrobiologii, ale w stopniu daleko mniej precyzyjnym, niż wydaje się astrobiologom.

Cywilizacji, co już jest oczywiste, nie tworzy ani inteligencja, ale nie tworzy jej też jako taki człowiek. Tworzy ją jedynie odpowiednia do tego kultura, która w historii ludzkości dla gatunku Homo sapiens okazała się nietypowa.

Oczywiście istnieje możliwość, że cywilizacja na innej planecie powstanie w wyniku realizowania jakiegoś innego ewolucyjnego scenariusza, niż stało się to na Ziemi (choć możliwość taka, ze względu na prawa fizyki, chemii oraz ewolucji, jest znacznie mniejsza niż zazwyczaj wydaje się pasjonatom). Jednak tutaj zmuszony jestem postawić dość przykrą tezę. Prawdopodobnie niepodobieństwo do Homo sapiens daje mniejsze szanse na cywilizację. Nasz gatunek bowiem spełnił pewien wyjątkowy balans, a także… miał niezwykle dużo szczęścia na tej planetarno-biologiczno-historyczno-kulturowej loterii. Odmienność psychologiczna od Homo sapiens daje prawdopodobnie zbyt odmienne zachowanie, aby iść drogą cywilizacyjną (aby lepiej zrozumieć dlaczego, zob. tutaj i zjedź do podrozdziału „Moje ciało to mój umysł”).

Więc tak czy inaczej powinniśmy szukać jakiegoś analogu Homo sapiens, i tu jesteśmy w kropce, bo jeśli szukamy analogu Homo sapiens, to wówczas szukamy raczej jaskiniowców lub budowniczych piramid, choć najczęściej raczej po prostu kultury plemienne, niż technologicznej cywilizacji wysyłającej do nas sygnały lub pozostawiające na swojej planecie wyraźne techno-sygnatury, które zdołamy zauważyć. Cywilizacja technologiczna to nie jest nasz styl. To był tylko specyficzny wariant naszego istnienia, który przez to, że stał się cywilizacją globalną i dziś reprezentujemy właśnie to, wydaje nam się dzisiaj jako jego wariant oczywisty. Jest to jednak pomylenie skutku z przyczyną.

Raczej też nie należy się spodziewać drogi ku cywilizacji u gatunku, który w przeciwieństwie do człowieka jest behawioralnie jednolity. Musiałaby bowiem to być opcja, w której bezpośrednio z biologicznych przystosowań powstaje taka jedna kultura (taka psychologia gatunku), że prostą drogą prowadzi ona do cywilizacji. Byłaby to ścieżka zamiast o schemacie „biologia-kultura-cywilizacja”, to o schemacie „biologia-cywilizacja”, z przeskoczeniem fundamentalnej roli kultury w tworzeniu takich zjawisk. Taki scenariusz należy raczej potraktować jako fantastyczny, ponieważ tworzenie wysokich osiągnięć cywilizacyjnych jest tak skomplikowanym procesem, że potrzeba do tego raczej dużej „zupy kulturowej”, analogicznie jak konieczna jest duża „zupa chemiczna”, aby powstało na planecie życie oraz duża „zupa wydarzeń”, aby z życia wyewoluowała inteligencja. Zresztą inteligentne gatunki mają raczej tendencję do różnicowania się umysłowego oraz różnicowania się w tym, co nazywamy u zwierząt proto-kulturą, więc postulowanie takiego scenariusza byłoby też niejako wbrew ogólnym danym biologicznym, jakimi dysponujemy.

Stąd płynie ważny wniosek. Skoro w historii, jaką znamy, tylko jedna na setki tysięcy kultur stworzyła cywilizację technologiczną (a nawet jeśli bez kultury zachodniej w przyszłości powstałaby taka cywilizacja, to i tak mówimy tu o ułamku promila ludzkich kultur tworzących taką cywilizację pośród tych, które tego nie robią), to aby stworzyć taką cywilizację, musi to być gatunek tworzący ogromną liczbę kultur. Aby taka ilość kultur powstała, gatunek taki musi się rozprzestrzenić na ogromne tereny, bo taka liczba kultur musi mieć swoje miejsce przestrzenne. Aby gatunek tak się rozprzestrzenił, potrzebne są do tego specjalne cechy psychiczne. Różnorodność kultur człowieka wynikła w dużej mierze z tego, że ekspandowaliśmy na tereny również wcale dla nas nieprzyjazne, musieliśmy więc znaleźć samodzielnie sposoby adaptacji, a te determinowały „specjacje” kulturowe. W antropologii znany jest fakt, że to właśnie problematyczne warunki klimatyczne (choć nie bardzo złe) wpływają na tendencję do tworzenia zmian i wynalazczości, a nie warunki wygodne, takie jak tropikalne. Gatunki zwierząt z reguły czegoś takiego nie robią – szukają dobrych nisz, które będą im sprzyjać, a nie złych, z którymi będą musiały walczyć. Oczywiście przyczyny ekspansji są różne, np. wypieranie czy zwiększenie populacji, ale na pewno nie jest ona prostą i oczywistą konsekwencją istnienia inteligentnego gatunku i jest to na pewno bardzo trudne. A wydaje się, że taka ekspansja jest konieczna dla gatunku, który ma stworzyć taką cywilizację.

Aby więc powstała technologiczna cywilizacja, musi to być nie tylko z natury gatunek specyficzny, ale do tego w ramach tej specyficzności tworzący tak wielką różnorodność psychologiczną w obrębie własnego jednego gatunku, żeby tworzył gatunkowy „ferment” kulturalny o niepodobieństwie do siebie samego. To jest wyjątkowa sytuacja. Trudno jest ocenić, ile istniało na Ziemi kultur ludzkich począwszy od powiedzmy 7 tys. lat p.n.e., taki rachunek jest niemożliwy także ze względu na nieokreśloność tego, kiedy jedna kultura się kończy, a zaczyna kolejna, jednak prawdopodobnie możemy je liczyć w setkach tysięcy. Jeśli nawet założymy, że nie tylko Zachód, ale i powiedzmy Chiny stworzyłyby taką cywilizację same z siebie, to i tak mamy tutaj skalę nieprawdopodobieństwa na miarę Wielkiego Filtra.

I taki jest, zdawałoby się, najbardziej sensowny rachunek dla obcych globów. Jeśli na danej planecie powstanie coś, co określilibyśmy jako Homo sapiens 2, historia jaką musiałby przejść od swoich narodzin do stworzenia technologicznej cywilizacji byłaby tak długa, pełna zagrożeń, nieprawdopodobieństw i ogromnych szczęść, wymogi tak ogromne, że prawdopodobieństwo powtórzenia scenariusza ziemskiego (czyli Homo sapiens 2 w historii analogicznej do oryginalnego Homo sapiens), jest znikome. Może jest szansa na cywilizacje „starożytne” (takiego typu jak budujące piramidy i obliczające wylewy rzeki), ale wszystko wskazuje na to, że wariant cywilizacji technologicznej stoi już poza progiem Wielkiego Filtra. Zważywszy na to, co napisałem w poprzednich artykułach, jest to już najpewniej kolejny z rzędu Wielki Filtr.

Przypomnę, że jeśli na drodze od martwego globu do technologicznej cywilizacji stoi do pokonania aż kilka Wielkich Filtrów, rachunek prawdopodobieństwa dla występowania technologicznych cywilizacji w kosmosie redukuje się w stopniu ogromnym, możliwe że do zera (dokładniejszego obliczenia dokonam w innym artykule). Co jest z kolei jednym z (wbrew naszym potocznym intuicjom o nieskończonych możliwościach Wszechświata) dość prawdopodobnych rozwiązań Paradoksu Fermiego. Ze względu na niepopularność obecnie takiego wniosku mam nadzieję, że udało mi się w tym cyklu artykułów pokazać, dlaczego ten niezadowalający scenariusz jest całkiem prawdopodobny. Nieistnienie w kosmosie innych cywilizacji niż ziemska, kiedy rozważy się ogół problemów, jakie są do rozważenia, i przemnoży je równaniem, jest opcją zupełnie możliwą, nawet pomimo wielkości Wszechświata. W tym kontekście wydaje się też zupełnie nieprawdopodobne, aby jakaś inna cywilizacja technologiczna istniała tylko w obrębie naszej galaktyki.

Nawet jeśli gdzieś w kosmosie istnieją jakieś technologiczne cywilizacje, jednego możemy być niemal pewni – w tym temacie dla Ziemi nie działa tak zwana Zasada Kopernikańska. Ziemia może nie być wyjątkowa jako typ planety i zapewne nie jest, ale pod względem skali szczęścia ewolucyjnego, prowadzącego od narodzin życia aż do technologicznej cywilizacji gatunku Homo sapiens, jest niewątpliwie ogromnie wyjątkowa.

Tutaj Część I

Poprzednie artykuły z tego cyklu:
https://astrohomines.wordpress.com/2020/05/03/ewolucja-inteligencji-czy-rozwoj-inteligencji-na-planecie-jest-wielkim-filtrem-czesc-i/ – problemy ewolucji inteligencji od narodzin życia do inteligencji na poziomie człowieka.
https://astrohomines.wordpress.com/2020/07/02/od-inteligencji-do-cywilizacji-waski-most-a-nawet-przepasc-czesc-iii/ – wybrane czynniki uniemożliwiające powstanie cywilizacji po osiągnięciu przez ewolucję inteligencji na poziomie człowieka.

Literatura:

Europocentryzm i etnocentryzm:
http://www.iwkip.org/lewanoga/15/1_3.htm?0.5423163361847401
https://pl.wikipedia.org/wiki/Etnocentryzm

Kultura i antropologia kulturowa:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura
https://en.wikipedia.org/wiki/Culture
https://pl.wikipedia.org/wiki/Antropologia_kulturowa
https://en.wikipedia.org/wiki/Cultural_anthropology
https://en.wikipedia.org/wiki/Cross-cultural_psychology
https://pl.qaz.wiki/wiki/Cross-cultural_psychology
E. Nowicka, M. Kempny, Badanie kultury. Elementy teorii antropologicznej. (Podręcznik)
Badanie kultury. Elementy teorii antropologicznej. (Podręcznik)
W. J. Burszta, Antropologia kultury. Tematy, teorie, interpretacje. (Podręcznik)
E. Nowicka-Rusek, Świat człowieka – świat kultury: systematyczny wykład problemów antropologii kulturowej. (Książka)
E. Krawczak, Antropologia kulturowa. Klasyczne kierunki, szkoły i orientacje. (Książka)
C. Lévi-Strauss, Antropologia strukturalna. (Książka)
K. Hastrup, Droga do antropologii. Między doświadczeniem a teorią. (Książka)

Ewolucjonizm i funkcjonalizm kulturowy:
https://www.kul.pl/files/102/articles/2015_3/zn_kul_2015_3_a_daszkiewicz.pdf
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ewolucjonizm_(nauki_społeczne)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Funkcjonalizm_(antropologia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Neoewolucjonizm

Wpływ kultury oraz języka na poznanie:
S. Pinker, The langguage instinct. How the mind crated language. (Książka)
http://filozofiawpraktyce.pl/czy-kultura-wplywa-na-poznanie/
Color categories: Evidence for the cultural relativity:
hypothesishttps://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0010028504000763
Language, thought, and color: Whorf was half right:
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S1364661309001454
Cultural Differences in Perception: Observations from a Remote Culture:
https://brill.com/view/journals/jocc/8/3-4/article-p189_1.xml
Reading Emotions From Faces in Two Indigenous Societies:
https://www.researchgate.net/publication/301562754_Reading_Emotions_From_Faces_in_Two_Indigenous_Societies
Czy język, którym mówisz kształtuje sposób, w jaki myślisz?:
http://www.cetep.pl/publikacje/115.html
https://www.badania.net/jak-jezyk-wplywa-na-myslenie/
Metaphors we think with: the role of metaphor in reasoning:
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21373643/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Językowy_obraz_świata
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza_Sapira-Whorfa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Programowanie_neurolingwistyczne
https://en.wikipedia.org/wiki/Neuro-linguistic_programming
J. S. Mbiti, Afrykańskie Religie i Filozofia. (Książka)
Beata Kuryłowicz, Wizja afrykańskiego czasu w reportażach Ryszarda Kapuścińskiego

Środkowy i Daleki Wschód:
B. Szymańska, Między Zachodem a Wschodem. To samo i inne. (Książka)
Richard E. Nisbett, Geografia myślenia. Dlaczego ludzie Wschodu i Zachodu myślą inaczej? (Książka)
H. Nakamura, Systemy myślenia ludów Wschodu. Indie, Chiny, Tybet, Japonia. (Książka)
B. Szymańska, Filozofia Wschodu. (Książka)
P. Mróz, M. Ruchel, A. I. Wojcik, Filozofia kultur Wschodu. (Książka)
Wojciech Hübner, Innowacje w chinach: od starożytności do wyzwań dnia dzisiejszego. (Artykuł)

O mózgu człowieka, ewolucja inteligencji ludzkiej:
Chris Frith, Od mózgu do umysłu. Jak powstaje nasz wewnętrzny świat? (Książka)
Jerzy Vetulani, Mózg: fascynacje, problemy, tajemnice. (Książka)
C. Gamble, J. Gowlett, R. Dunbar, Potęga umysłu. Jak ewolucja życia społecznego kształtowała ludzki umysł? (Książka)
https://www.wielkiepytania.pl/article/umysl-ucielesniony-czyli-jaki-3/
R. I. M. Dunbar, S. Susanne. Evolution in the social brain:
https://ui.adsabs.harvard.edu/abs/2007Sci…317.1344D/abstract
A. R. DeCasien, S. A. Williams, J. P. Higham. Primat brain size is predicted by diet but not sociality:
https://www.nature.com/articles/s41559-017-0112
G. Roth, U. Dicke. Evolution of the brain and intelligence:
https://www.cell.com/trends/cognitive-sciences/fulltext/S1364-6613(05)00082-3
https://pl.wikipedia.org/wiki/Homo_przypadkiem_sapiens
http://przystaneknauka.us.edu.pl/artykul/ksztalt-naszego-mozgu-jest-efektem-zupelnie-niedawnej-ewolucji
https://wyborcza.pl/7,75400,22723863,jak-ewolucja-przeryla-ludzki-mozg.html
https://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/ewolucja-jak-ludzie-stali-sie-ludzmi-teorie-o-biochemii-mozgu/k2sb4dm
Wykład o historii rozwoju naszego gatunku:
http://www.is.umk.pl/~duch/Wyklady/Kog1/08-ewo.htm
Rozwój mózgu a klimat: https://humanorigins.si.edu/human-characteristics/brains

Antropogeneza:
R. Dunbar, Człowiek. Biografia. (Książka)
D. Reich, Kim jesteśmy, skąd przybyliśmy… (Książka)
https://en.wikipedia.org/wiki/Human_evolution
https://pl.wikipedia.org/wiki/Antropogeneza
https://sites.google.com/site/ewolucjaczlowiekapl/

Wąskie gardła w historii Homo sapiens:
https://www.sciencemag.org/news/2010/01/human-ancestors-were-endangered-species
https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0047248498902196?via%3Dihub
https://web.archive.org/web/20111021020727/http://pubs.giss.nasa.gov/docs/1993/1993_Rampino_Self.pdf

Paradoks Fermiego, Równanie Drake’a, Wielki Filtr:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Fermiego
https://pl.wikipedia.org/wiki/Równanie_Drake’a
http://www.listyznaszegosadu.pl/wielki-filtr

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s