Planety „typu Ziemia” to nie są planety „zdatne do zamieszkania”

Co jakiś czas otrzymujemy informację o tym, że odkryto kolejną planetę „typu Ziemia”.
Określenie to jest mylące i często zachodzą w związku z nim nieporozumienia. Niejednokrotnie spotykam w artykułach omawiających takie odkrycia wyrażenia typu: „odkryto planetę taką jak Ziemia”, albo „zdatną do zamieszkania”, czy „z warunkami ziemskimi”. Takie informacje są niestety nieprawdziwe.

Planety pozasłoneczne „typu Ziemia” nie są planetami takimi jak Ziemia. Ewentualnie jedynie mogą takimi być, choć prawdopodobieństwo tego jest nieduże. Kategoria „planet ziemskich” oznacza po prostu, że jest to planeta skalista o rozmiarze porównywalnym z Ziemią, czyli nie taka jak Jowisz czy Neptun, która krąży w odległości od gwiazdy w strefie tak zwanej „ekosfery”, czyli teoretycznie pozwalającej na utrzymanie ciekłej wody na powierzchni. To ostatnie oznacza, że planeta taka może sprzyjać narodzinom życia, jeśli spełnione są ku temu inne warunki.

Jednakże to, jakie w rzeczywistości panują na planecie warunki, jest zależne głównie od tego, jaką ten glob ma atmosferę. Gęstość atmosfery (a stąd i ciśnienie na powierzchni) oraz jej skład chemiczny determinują właściwości klimatyczne planety oraz to, czy na powierzchni może być woda.

Dwa proste przykłady z Układu Słonecznego, to Wenus oraz Mars. Ten drugi odrobinę mniej ze względu na mniejszy rozmiar, jednak one obie są właśnie planetami „typu Ziemia”. Ich odległości od Słońca są takie, że teoretycznie może się na nich utrzymać ciekła woda. Mars istotnie miał ciekłą wodę na powierzchni, jednak utracił on większość swojej atmosfery, co sprawia, że dziś ciśnienie jest zbyt niskie, aby mogła utrzymać się tam ona utrzymać w takiej postaci. Mars jest więc suchą, zimną pustynią o bardzo maleńkim ciśnieniu.

Wenus odwrotnie. Również miała przeszłość klimatyczną teoretycznie przystępną dla życia, z płynną wodą na powierzchni, jednak katastrofa klimatyczna doprowadziła do stworzenia atmosfery o miażdżącym ciśnieniu, a także spowodowała napędzający się efekt cieplarniany, co sprawia, że Wenus to rozpalony do 462 st. C piekarnik. Środowisko przepełnione kwasem siarkowym jest niezdatne do istnienia takiego życia, jakie znamy.

Zdatność do zamieszkania zatem jest zależna od klimatu, a ten jest zależny od składu atmosfery. Na razie jednak nie możemy badać atmosfer egzoplanet. Jednakże Wenus, Ziemia i Mars są w skali kosmicznej planetami typu Ziemia. Zatem odkrycie „planety typu Ziemia” nie oznacza, że odkryliśmy drugą Ziemię ani że jest to kolejny glob sprzyjający narodzinom życia. Ewentualnie może taki się okazać, jeśli mamy szczęście (szansa jest mniejsza niż większa, ale jakaś jest). Dopiero gdy uda się rozpoznać skład i gęstość atmosfery, będzie można spekulować, czy planeta ta istotnie może być jak Ziemia, czy wręcz przeciwnie, jak np. Wenus.

Zobacz też: „Liczba planet podobnych do Ziemi w naszej galaktyce”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s